Wczorajsza noc zapadnie mi w pamięci. Moja kruszyna dała mi przespać całą ! Pierwszy raz od momentu 3 miesiąca ciąży spałam jak suseł :) a wszystko to zasługa zjedzonej kolacji przy stole i oczywiście mleka już w łóżeczku. Od 4 miesięcy głowiłam się jak napełnić jej syty brzuszek tak w ciągu dnia żeby nie wstawała mi sto razy w nocy jak do tej pory, karmiłam ją czasami wszystkim ( prawie ) co wpadło mi w oko i w ręce. Próbowałam kaszek, kleików i papek - Liliana nienawidzi tej formy jedzenia, tzn. zmielonych, spapranych i startych dań ( poza jabłuszkiem ) więc poszłam w stronę chleba, jasny, ciemny, razowy, z ziarnem, bez ziarna, z masłem, dzemem, szyneczką, zbożowe płatki z mlekiem, owsianka, paróweczki cielęce... Blender chyba stracił już ochotę na współpracę ze mną, a ja ochotę na próbowanie, długotrwałą zabawę w kuchni nawzałabym ją wręcz syzyfową pracą bo po dwóch łyżkach moje dziecko rezygnowało i mi też brakło sił. Więc teraz ok. 19 siadam z nią do stołu, z np. 2 kawałkami chleba razowego z truskawkowym dzemem i paróweczką ( gotowaną bądz nie ) krojoną w kosteczkę i zamiast 'zameczać' ją wycieraniem, podawaniem, kładę przed nią kawałeczki, wagoniki, baranki i inne trójkąty ( bez artystycznych kształtów ) i moje dziecko zadowolone je samo i ja w tym czasie również mogę zjeść ! A i do tego chcę popijać ode mnie ze szklanki lub z kubka obojętnie co mam, jej czwarty z kolei niekapek i zmiany smoczków w butelkach też mi nie wyszły, moje dziecko zdecydowanie wybiera dorosłą formę wypicia napoju.
Szczęśliwe dziecko to brudne dziecko, wolę pozbierać kawałeczki 'mojego dziubającego ptaszka' z podłogi i umyć jej ręce, buzię i tłuste od dzemu włosy i mieć za to noc, całą ! Przesuneła nam się pora spania ( dzieki chorobo ! ) ale śpimy ! JEST SUKCES ! ( Nie chwalić dnia przed zachodem słońca, a kobiety przed śmiercią. ) Drzemka Liliany z 19:30 przesuneła się na ok. 20:30 - 21:00 ale zamiast wstawania co 15 minut w nocy od godziny 00:00 na 10 ml mleka śpimy do 7:30 . Polecam !
uda się?
OdpowiedzUsuńo udało się tym razem, u nas co rusz zmiana upodobań raz smakuje tylko z własnej łapki innym razem tylko karmione raczą zjeść, ale buła, bagietka zawsze z własnych łapek smakuje. Gratuluję pierwszej przespanej nocki wielka rzecz, a Ty kobieto masz prawko? przyjedź kiedyś do nas, zapoznamy laseczki.
OdpowiedzUsuńbarrzo ciekawy post :) moj synek jest na piersi i ma skonczony rok, je normalnie śniadania i obiadki kolacje też ale własnie kaszki budynie i te inne nie podchodza mu. W nocy sie raz dwa razy wybudzi co cyca. Wezmę sobie Twoją rade do serca i tez tak spróbuję. Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
OdpowiedzUsuń